Żyłam w
przekonaniu, że jestem nieufna i staram się nie wyjawiać szczegółów dotyczących
mojej egzystencji. Dzisiaj jednak dotarło do mnie, że w zasadzie wszystkie karty
odkryłam przed osobami, które w moim życiu pojawiły się po raz pierwszy, a mimo
to dozgonnie im zaufałam. Ciężko powiedzieć, czy to dobrze, czy też nie. Każdy
człowiek potrzebuje chwili wytchnienia i powierzenia innym swoich problemów w
nadziei na zrozumienie.
Takie spotkania zdarzają się,
gdy dochodzimy do kresu.
Musimy umrzeć duchowy, aby się odrodzić.
Wtedy takie spotkania nas czekają.
Paulo Coelho "Miłość. Myśli zebrane"
Nie przypuszczałam, iż ta mała grupka bliskich mi osób
jest w stanie tak szybko zyskać coś, na co niektórzy muszą pracować miesiącami,
a nawet latami. Jak to jest, że każdy najgorszy grzech wyjawiłbyś drugiemu
człowiekowi, bo mu tak ufasz i jesteś pewien jego szczerych intencji wobec
ciebie? Teraz powinnam podać jakiś życiowy przykład,
który przybliży wam moje odczucia, abyście mnie lepiej zrozumieli, ale w zasadzie
żaden mi teraz nie przychodzi do głowy. Może to dlatego, że nieoczekiwany zwrot
akcji zmienił nieco mój tok myślenia i stara się go uformować w innym kierunku.
Mówią, że
zabicie pająka zwołuje deszcz. Mogę śmiało powiedzieć, że załamanie pogodowe
nastąpiło, ale w moim sercu. Teraz widzę, że przez te wszystkie lata
oszukiwałam sama siebie, nie widząc w tym konkretnego celu, a mimo to ślepo w
to brnęłam. Najważniejszym aspektem człowieka jest rozum, którego możemy używać w jakikolwiek sposób chcemy. Można być ze sobą szczerym i przy okazji ufać swojemu instynktowi, ale równie dobrze możne zamknąć się na dobre i pozostać w domu, aż do momentu, gdy ktoś w swoich buciorach wejdzie do naszego życia, by chociaż na chwilę pootwierać okna. Gdyby nie takie osoby to moja zgorzkniałość rosłaby we mnie, a ja nie miałabym na to zbytniego wpływu i pewnie przez większość czasu wolałabym unikać ludzi niż z nimi przebywać.
Dziękuję wszystkim, który postanowili wlać nieco światła do mojego życia i chcą dla mnie jak najlepiej. Gdyby nie Wy to zamknęłabym się w swoim pudełku głupoty już na dobre i byłoby bardzo ciężko mnie z niego wydostać.
Dziękuję wszystkim, który postanowili wlać nieco światła do mojego życia i chcą dla mnie jak najlepiej. Gdyby nie Wy to zamknęłabym się w swoim pudełku głupoty już na dobre i byłoby bardzo ciężko mnie z niego wydostać.
Tak,
dzisiejsza notka jest typowym wyżalaniem się. Mówieniem o tym, co mi w duszy
gra. Raz za kiedy potrzebuję spuścić przysłowiową parę. Jestem przecież tylko
człowiekiem.
Czas na zmiany, moi Państwo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz