Albert Einstein

Albert Einstein: Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego obecnej formie jest moim zdaniem prawdziwym źródłem zła. Widzimy przed sobą ogromną społeczność producentów, której członkowie nieustannie usiłują pozbawić się nawzajem owoców swojej wspólnej pracy – nie siłą, lecz ogólnie rzecz biorąc zgodnie z legalnie ustanowionymi regułami. (…) Nieograniczona konkurencja powoduje ogromne marnotrawstwo pracy i okaleczenie społecznej świadomości jednostek, o którym wspomniałem wcześniej. Owo okaleczenie świadomości jednostek uważam za najgorsze zło kapitalizmu.(…) Jestem przekonany, że jest tylko jeden sposób wyeliminowania całego tego zła, a mianowicie stworzenie gospodarki socjalistycznej i systemu edukacyjnego ukierunkowanego na cele społeczne.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Rządza władzy, czyli trzeci przekaz publiczny.


Co to znaczy „rządza władzy”? Obecnie na arenie międzynarodowej możemy zaobserwować wyścig pomiędzy przywódcami danych państw o to, kto podbije świat. Ciężko stwierdzić co ich nakłania do coraz śmielszych posunięć. Jak to jest, że jedna osoba jest w stanie podburzyć lub zniwelować aktywność całego ludu? Jak to jest, że wystarczy ktoś z silną wolą, ambicjami, żeby mógł nazwać siebie swego rodzaju dyktatorem (a podwładni w to wierzą)? Sprawy tak bliskie wydają nam się zarazem nieosiągalne i jakby nierealne. Jak jeden obywatel może obalić rządy kogoś tak wielkiego i potężnego? Wydaje się być niemożliwe.

„Dyktatury” są znacznie bliżej niż nam się wydaje. Środowisko w jakim jesteśmy zmuszeni przebywać odzwierciedla nam arenę, na której toczą się nieustanne walki o przewodnictwo. Jedna osoba plus silny charakter i już co najmniej kilka osób postanawia za nią podążać. Najszybciej, najdokładniej nie zawsze znaczy najlepiej. Jak więc ktoś stojący z boku może zwrócić uwagę na siebie, bo może akurat to właśnie ON ma znacznie więcej oleju w głowie.

Anonimowość. Pojęcie względne.
Jak anonimowo zwrócić uwagę dyktatorowi, że coś co robi jest niekoniecznie dobre, żeby nie podburzyć go do działa na przekór? Oczywiście, jak wiadomo, rozmowa w cztery oczy w dzisiejszych czasach nie ma zbytniego sensu i większość rzeczy lepiej załatwić poprzez Internet. Teraz ludziom brakuje słów, żeby „na żywo” wyrazić to, co chce się przekazać. Łatwiej jest przemyśleć kilka zdań, naskrobać je w komunikatorze i wysłać.

Zasada jest prosta. Kto się nie postawi – ten zawsze pozostanie w cieniu. 



Jeśli planujesz zostać dyktatorem, lubisz podżegać do wojny, masz dostęp do ucha możnych tego świata, albo po prostu pasjami czytasz książki historyczne (...) Oto kilka podręcznych rad:
  • nie wypowiadaj wojny wszystkim sąsiadom na raz,
  • w czasie ataku nieprzyjaciela przydadzą się: działające radiotelefony, dokładne mapy oraz wygodne i ciepłe ubrania,
  • nigdy nie atakuj Rosji!!!  
Na podstawie: "Najgłupsze wojny" Ed Strosser/Michael Prince

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz