Co to znaczy
„rządza władzy”? Obecnie na arenie międzynarodowej możemy zaobserwować wyścig
pomiędzy przywódcami danych państw o to, kto podbije świat. Ciężko stwierdzić
co ich nakłania do coraz śmielszych posunięć. Jak to jest, że jedna osoba jest w
stanie podburzyć lub zniwelować aktywność całego ludu? Jak to jest, że
wystarczy ktoś z silną wolą, ambicjami, żeby mógł nazwać siebie swego rodzaju
dyktatorem (a podwładni w to wierzą)? Sprawy tak bliskie wydają nam się zarazem
nieosiągalne i jakby nierealne. Jak jeden obywatel może obalić rządy kogoś tak
wielkiego i potężnego? Wydaje się być niemożliwe.
„Dyktatury”
są znacznie bliżej niż nam się wydaje. Środowisko w jakim jesteśmy zmuszeni
przebywać odzwierciedla nam arenę, na której toczą się nieustanne walki o
przewodnictwo. Jedna osoba plus silny charakter i już co najmniej kilka osób
postanawia za nią podążać. Najszybciej, najdokładniej nie zawsze znaczy
najlepiej. Jak więc ktoś stojący z boku może zwrócić uwagę na siebie, bo może
akurat to właśnie ON ma znacznie więcej oleju w głowie.
Anonimowość.
Pojęcie względne.
Jak anonimowo zwrócić uwagę dyktatorowi, że coś co robi jest niekoniecznie dobre, żeby nie podburzyć go do działa na przekór? Oczywiście, jak wiadomo, rozmowa w cztery oczy w dzisiejszych czasach nie ma zbytniego sensu i większość rzeczy lepiej załatwić poprzez Internet. Teraz ludziom brakuje słów, żeby „na żywo” wyrazić to, co chce się przekazać. Łatwiej jest przemyśleć kilka zdań, naskrobać je w komunikatorze i wysłać.
Jak anonimowo zwrócić uwagę dyktatorowi, że coś co robi jest niekoniecznie dobre, żeby nie podburzyć go do działa na przekór? Oczywiście, jak wiadomo, rozmowa w cztery oczy w dzisiejszych czasach nie ma zbytniego sensu i większość rzeczy lepiej załatwić poprzez Internet. Teraz ludziom brakuje słów, żeby „na żywo” wyrazić to, co chce się przekazać. Łatwiej jest przemyśleć kilka zdań, naskrobać je w komunikatorze i wysłać.
Zasada jest
prosta. Kto się nie postawi – ten zawsze pozostanie w cieniu.
Jeśli planujesz zostać dyktatorem, lubisz podżegać do wojny, masz dostęp do ucha możnych tego świata, albo po prostu pasjami czytasz książki historyczne (...) Oto kilka podręcznych rad:
- nie wypowiadaj wojny wszystkim sąsiadom na raz,
- w czasie ataku nieprzyjaciela przydadzą się: działające radiotelefony, dokładne mapy oraz wygodne i ciepłe ubrania,
- nigdy nie atakuj Rosji!!!
Na podstawie: "Najgłupsze wojny" Ed Strosser/Michael Prince
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz