Albert Einstein

Albert Einstein: Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego obecnej formie jest moim zdaniem prawdziwym źródłem zła. Widzimy przed sobą ogromną społeczność producentów, której członkowie nieustannie usiłują pozbawić się nawzajem owoców swojej wspólnej pracy – nie siłą, lecz ogólnie rzecz biorąc zgodnie z legalnie ustanowionymi regułami. (…) Nieograniczona konkurencja powoduje ogromne marnotrawstwo pracy i okaleczenie społecznej świadomości jednostek, o którym wspomniałem wcześniej. Owo okaleczenie świadomości jednostek uważam za najgorsze zło kapitalizmu.(…) Jestem przekonany, że jest tylko jeden sposób wyeliminowania całego tego zła, a mianowicie stworzenie gospodarki socjalistycznej i systemu edukacyjnego ukierunkowanego na cele społeczne.

sobota, 3 maja 2014

Opinia publiczna, czyli siódmy przekaz publiczny.

U większości osób pierwsze wrażenie jest niezwykle ważne, by ocenić, czy warto zawracać sobie głowę danym osobnikiem. W moim przypadku taka opinia jest głęboko wyryta w pamięci i na prawdę bardzo ciężko jest ją zmienić.Może i to nie jest za dobre, ale według mnie tak się właśnie poznaje ludzi. Nie warto czekać na jakiekolwiek zmiany, czy metamorfozy, bo to one nadają różne maski, dzięki którym jesteśmy w stanie tak bardzo pomylić się w stosunku do niektórych osób. 
Dzisiaj nie daję konkretnych przykładów z życia codziennego, bo są one albo zbyt bolesne, albo zbyt nudne, żeby pokazać na nich sens moich wywodów. Jak wiele rzeczy człowiek musi zrobić, żeby zmienić to wszystko, co się już podziało? Będąc tak pamiętliwą jak ja ciężko jest mówić o jakichkolwiek zmianach. Sama nie jestem ideałem. Nawet do niego nie dążę, bo wiem, że z moim przysposobieniem do życia może być na prawdę ciężko. Mam świadomość, że społeczeństwo myśli o mnie w bardzo różny sposób. Jednak... Byłabym w stanie nałożyć maskę na siebie, by uszczęśliwić bliskich mi ludzi. No właśnie. Dlaczego to jest niewykonalne? Bo nie dostaję konkretnych przykładów. Konkretnych rzeczy, które powinni mi wytknąć i stwierdzić, że powinnam nad tym popracować. 
Czasem bardzo chciałabym się zmienić, ale ludzi nie warto zmieniać, bo nie będąc sobą można oszaleć już do końca. Pamiętajmy o tym, że opinia publiczna nie powinna wpływać bardzo znacząco na jakość naszego życiorysu, a jedynie powinna być wskazówką dla nas, że można się zmienić.
Z technicznego punktu widzenia to samo pojęcie "opinii publicznej" przedstawia się następująco: "Reakcja zbiorowości ludzkich na działania polityczne i społeczne, wyrażany publicznie stan świadomości owych zbiorowości. Dotyczy spraw ważnych dla społeczeństwa, często kontrowersyjnych. Jest zmienna, może ulec zmianom nawet w krótkim okresie (źródło)". No może publiczna opinia jest faktycznie zmienna, ale osobista jest zupełnie czymś innym. Ta kwestia jest oparta na zaufaniu i uczciwości, które w człowieku SĄ, ale SĄ ZATWARDZIAŁE. Zamknięte gdzieś w otchłani, w ukryciu przed światem. Zawsze powtarzam: "Jeżeli nie będziesz twardy, to ludzie cię zjedzą". I taka jest prawda. Widzą po zachowaniu, nawykach kim jesteś i z góry oceniają jak zachowasz się w danej sytuacji, jednocześnie knując, jak ugodzić cię w najczulsze miejsce.
Zamykam się w pudełeczku bezpieczeństwa.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz